Muszę o tym napisać. Waga spadła w końcu poniżej 88 kg. Ile mnie to kosztowało wysiłku i potu,ale warto było. Gołym okiem widzę efekty i do tego chce mi się żyć. Co najważniejsze to rower...bez tego nie wyobrażam sobie życia.
Prześlij komentarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz